Piwnice winne we Frydmanie

Piwnice winne we Frydmanie

W miejscowości Frydman położonej nad Zalewem Czorsztyńskim kryje się tajemnicza podziemna atrakcja – piwnice winne z początku XIX wieku.

Zostały wybudowane przez Andreasa Horvatha w 1820 roku i służyły jako magazyn wina, które leżakowało tu w ułożonych rzędami beczkach. Piwnice były wykorzystywane do 1905 roku.

Łączna długość korytarzy, szerokich na 7 m i wysokich na 4 m, połączonych ze sobą licznymi przejściami, wynosi 600 metrów. Leżą one na dwóch kondygnacjach. Na sklepieniach korytarzy utworzyły się niewielkie stalaktyty.

Wejść do nich można przez charakterystyczny ośmioboczny, murowany budynek zwieńczony gontową kopułą zwaną „burghauzem”, znajdujący się nieopodal szkoły. Najlepiej zapytać miejscowych lub skontaktować się z właścicielem działki, na której znajduje się wejście – Józefem Prelichem (018 285 19 82). Koniecznie trzeba mieć ze sobą latarkę i ciepłą bluzę (w piwnicach jest dosyć zimno). Należy zachować ostrożność schodząc w dół po spróchniałych, śliskich i zaśmieconych schodach.

Legenda głosi, że piwnice miały niegdyś połączenie z frydmańskim kasztelem… (zwiedziliśmy te piwnice dosyć dokładnie i osobiście niestety takiego połączenia nie znaleźliśmy).

Zwiedzanie piwnic warte jest polecenia szczególnie tym, których „wewnętrzna potrzeba” ciągnie do tego typu miejsc – mokrych, ciemnych, śliskich i… pełnych tajemnic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam *

Świat
Zdjęcie profilowe Redakcja

Samburu – wyjątkowe kenijskie plemie – dlaczego warto je poznać podczas afrykańskiego safari?

Wakacje w Afryce to niekoniecznie Egipt albo Tunezja. Warto udać się trochę bliżej równika, zobaczyć inną Afrykę z jej nieokiełznaną, egzotyczną przyrodą. A wisienką na torcie będzie wizyta w wiosce plemienia Samburu. Afrykańskie wakacje inne niż wszystkie Afryka – dzika, nieujarzmiona, kolorowa, roztańczona, chwilami groźna. Taki obraz kontynentu tkwi w głowie Europejczyka. A jak wyglądają (więcej…)