Prawa pasażera samolotu

Overbookig, prawa pasażera samolotu

Jak to nie lecimy?! Czyli co zrobić kiedy lot się opóźni, zostanie odwołany lub nie zostaniemy wpuszczeni na pokład a na dodatek nasz bagaż zaginie.

Coraz więcej ludzi w wolnych chwilach „poluje” na tanie bilety lotnicze. Przeżywamy apogeum radości gdy lecimy w dwie strony taniej niż mogłoby się to w ogóle dla kogokolwiek wydawać opłacalne, bo jak bilet za złotówkę może się opłacać linii lotniczej (może i to bardzo, ale to temat na osobny artykuł). Zaplanowaliśmy sobie idealną wycieczkę dwudniową, a tu od początku pod górkę, czyli opóźnienie. I wbrew pozorom to najmniejszy problem jaki może nam się zdarzyć, o ile nie przedłuży się na kilka lub kilkanaście godzin. Ale czy coś nam się w tym wypadku należy? Ależ oczywiście, że tak. Ale zacznijmy od początku…

Kiedy w ogóle cokolwiek nam przysługuje?

  • po pierwsze musimy stawić się na odprawę (nie można żądać odszkodowania, jeśli w ogólnie nie planowaliśmy być w tym dniu na lotnisku),
  • musimy posiadać ważny bilet (kartę pokładową), może to być oczywiście dokument w formie elektronicznej,
  • musimy lecieć do jakiegoś państwa członkowskiego Unii Europejskiej, lub podróżować spoza państw członkowskich do krajów Unii Europejskiej (Lot z Egiptu do Polski),
  • rozporządzenie tyczy się również wyjazdów zorganizowanych (to jedna z najważniejszych zmian w dotychczasowo obowiązujących przepisach), jednak nie możemy żądać odszkodowania jeśli wycieczka została odwołana z innego powodu niż odwołanie lotu.

Zacznijmy od opóźnienia

Opóźnienia lotów zdarzają się dosyć często, jednak odszkodowania z nich płynące zaczynają się dopiero od 2 godzin. Nie możemy domagać się odszkodowania, kiedy opóźnienie to wynika z przyczyn niezależnych od przewoźnika. Są to np. złe warunki atmosferyczne, strajki czy konflikty wojenne. Pamiętajmy, że awaria samolotu JEST ZALEŻNA OD PRZEWOŹNIKA i w takim przypadku jak najbardziej możemy się domagać odszkodowania. Bez względu na to czy przyczyny są zależne czy nie zależne od przewoźnika, to musi nam on zapewnić wyżywienie i napoje adekwatnie do czasu oczekiwania a nawet nocleg wraz z transportem z lotniska do hotelu i z powrotem niezależnie czy opóźnienie wynika z winy przewoźnika czy nie.

Kiedy należy się nam opieka?

  • opóźnienie o dwie lub więcej godzin w przypadku lotów do 1500 km,
  • opóźnienie o trzy lub więcej godzin w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych lub dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości pomiędzy 1500 a 3500 km,
  • opóźnienie o cztery lub więcej godzin w przypadku wszystkich innych lotów niż loty określone we wcześniejszych podpunktach.

 A kiedy możemy ubiegać się o odszkodowanie?

Możemy oczekiwać wypłacenia nam odszkodowania jeśli przybędziemy do miejsca docelowego 3 godziny później niż miało to mieć miejsce (nie chodzi tu bowiem o czas opóźnienia, ale o opóźnienie w dotarciu na miejsce). Oczywiście nie otrzymamy odszkodowania jeśli opóźnienie wynika z wspomnianych wcześniej czynników niezależnych od przewoźnika. Jeśli jednak to przewoźnik zawinił należy nam się:

  1. 250 EUR w przypadku lotów krótszych niż 1500 km,
  2. 400 EUR w przypadku lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500km , oraz wszystkich innych pomiędzy 1500 a 3500km,
  3. 600 EUR w przypadku wszystkich pozostałych lotów.

Istnieje tutaj jednak jedno „ale” związane z zaoferowaniem przez przewoźnika połączenia alternatywnego (możemy także żądać zwrotu całości kosztów lotu, ale także zmiany planu podróży teraz lub w innym dowolnym terminie w zależności od ilości miejsc). A zatem jeśli alternatywny lot którego czas przylotu nie przekracza planowego czasu przylotu pierwotnie zarezerwowanego lotu:

  1. o dwie godziny w przypadku wszystkich lotów o długości do 1500 km,
  2. o trzy godziny w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości od 1500 do 3 500km,
  3. o cztery godziny w przypadku wszystkich innych lotów niż wcześniej wymienione, przewoźnik lotniczy może pomniejszyć odszkodowanie o 50%.

A co z odwołaniem?

Tutaj sytuacja jest bardzo podobna. Jeśli nasz lot zostaje dowołany również możemy się domagać odszkodowania z tego tytułu według wcześniej zamieszczonych wytycznych, czyli:

  1. 250 EUR w przypadku lotów krótszych niż 1500 km,
  2. 400 EUR w przypadku lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500km , oraz wszystkich innych pomiędzy 1500 a 3500km,
  3. 600 EUR w przypadku wszystkich pozostałych lotów.

Tutaj znowu mamy kilka „ale”…

  1. po pierwsze nie otrzymamy odszkodowania jeśli zostaliśmy poinformowani
    o odwołaniu lotu co najmniej 14 dni przed jego planowanym terminem,
  2. po drugie, jeśli wystąpią wspomniane już wcześniej nadzwyczajne okoliczności (choć wtedy i tak należy nam się opieka)
  3. po trzecie gdy zostaniemy poinformowani o odwołaniu w okresie od dwóch tygodni do siedmiu dni przed planowym czasem odlotu i zaoferowano nam zmianę planu podróży, umożliwiającą wylot najpóźniej dwie godziny przed planowym czasem odlotu i dotarcie do miejsca docelowego najwyżej cztery godziny po planowym czasie przylotu
  4. po czwarte gdy zostaniemy poinformowani o odwołaniu w okresie krótszym niż siedem dni przed planowym czasem odlotu i zaoferowano nam zmianę planu podróży, umożliwiającą wylot nie więcej niż godzinę przed planowym czasem odlotu i dotarcie do miejsca docelowego najwyżej dwie godziny po planowym czasie przylotu.

A co z overbookingiem? I co to w ogóle jest?

Overbooking, czyli najprościej mówiąc sprzedanie większej ilości biletów niż miejsc dostępnych w samolocie. Wbrew pozorom nie jest to zjawisko rzadkie, czy będące dziełem przypadku. To nagminne i praktycznie już standardowe działanie linii lotniczych. Szczególnie tanich przewoźników popularnych wśród turystów, takich jak Wizzair, Ryanair czy EasyJet. Bardzo często zdarza się bowiem, że w samolotach znajdują się wolne miejsca, na czym linie tracą, dlatego sprzedaje się więcej biletów, żeby na spóźnialskich czy zapominalskich nie tracić (bo przecież nie trzeba im zwracać za bilet skoro nie pojawili się nawet na lotnisku). Gorzej dzieje się kiedy pojawią się wszyscy. Wtedy właśnie mamy do czynienia ze zjawiskiem overbookingu. Sytuacja wygląda bardzo podobnie jak w przypadku odwołania lotu. Również możemy się dobiegać odszkodowania i powinny nam zostać zaproponowane alternatywne plany podróży. Najpierw następuje szukanie „chętnych” do rezygnacji z lotu, potem jeśli ilość ochotników jest niewystarczająca albo w ogóle się tacy nie zgłosili przewoźnik sam decyduje o naszym „być albo nie być” w samolocie. Najczęściej overbooking nie jest ogromny (to około 3-4 osób) i po przekazaniu informacji, że osoby, które zgłoszą się na ochotnika dostaną odpowiednią gratyfikację pieniężną (wg stawek przedstawionych wcześniej) chętni się znajdują. Jeśli nie, to z informacji znalezionych
w Internecie i doświadczeń znajomych największe szanse na nie wpuszczenie na pokład mają osoby, które odprawiały się na samym końcu. Po prostu usłyszą, że one tym samolotem nie polecą.

We wszystkich wymienionych przypadkach mogą nam także zostać zaproponowane przenosiny do wyższej lub niższej klasy (za wyższą nie musimy w takiej sytuacji dodatkowo płacić, w sytuacji odwrotnej, przewoźnik musi zwrócić nam koszty, które ponieśliśmy aby podróżować klasą wyższą).

Aby domagać się czegokolwiek należy zgłosić się bezpośrednio do linii lotniczej. Jeśli jednak (co niestety podobno zdarza się często) odszkodowanie nie zostanie nam wypłacone. Należy o swoje prawa walczyć dalej w organie władzy, który zgodnie z prawodawstwem unijnym jest prawnie odpowiedzialny za egzekwowanie przepisów dotyczących praw pasażera w danym państwie. Kontakt w Polsce: Urząd Lotnictwa Cywilnego (Civil Aviation Office), ul. Marcina Flisa 2, 02-247 Warszawa, tel.: +48 (22) 520 72 00, e-mail: kancelaria@ulc.gov.pl.

Skąd w ogóle to wszystko wiemy? Warto znać podstawę prawną informacji zawartych w artykule. W przypadku opóźnień, odwołań lotów oraz overbookingu jest to Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego (261/2004), którego weszło w życie w 2005 roku.

Dolatujemy na wakacje a bagażu brak…

Najbardziej stresujący moment podróży samolotem poza startem i lądowaniem? Dla mnie i z tego co wiem nie tylko dla mnie to oczekiwanie na bagaż. Mam naprzemienną wizję rozpadającej się walizki wydającej ostatnie tchnienie na taśmie albo co gorsza jej braku. I co wtedy? Można powiedzieć pół biedy jeśli to trasa powrotna i w domu czeka na nas zapas ubrań, czy niezbędnych kosmetyków, ale co jeśli dzieje się to w odwrotnym kierunku?

Po pierwsze nasz bagaż jest na wejściu ubezpieczony, nawet jeśli nie wykupiliśmy żadnego dodatkowego ubezpieczenia w linii lotniczej (proponują je np. Wizzair czy Ryanair). Za nasz bagaż odpowiada tylko i wyłącznie przewoźnik lotniczy i to do niego należy kierować skargi (w przypadku bagażu zniszczonego do 7 dni, w przypadku bagażu zagubionego i dostarczonego z opóźnieniem do 21 dni). Najlepiej reagować od razu kiedy zauważymy usterki lub brak walizki (mówimy tu o bagażu rejestrowanym) i zrobić to od razu na lotnisku w punkcie obsługi przewoźnika lub w punkcie rzeczy zagubionych. Może nam być do tego potrzebna karta pokładowa, więc lepiej mieć ją przy sobie cały czas.

Jeśli chodzi o kwestię zniszczenia to najczęstszym problemem są zniszczenia tego w co nasz bagaż zapakowaliśmy. Nie ma się co dziwić, każdy, kto choć raz widział jak walizki są na płycie lotniska traktowane, może się spodziewać uszkodzeń. W przypadku zniszczenia bagażu najczęściej będziemy poproszeni o dostarczenie rachunku za walizkę (to o nie najczęściej chodzi, gdyż przewoźnik nie będzie odpowiadał za rzeczy cenne pozostawione w bagażu, lepiej mieć je przy sobie). Wysokość odszkodowania będzie więc zależna od jakości
i wieku naszej walizki.

Inaczej sprawa wygląda z bagażem zagubionym, mocno zniszczonym wewnętrznie i zewnętrznie a także dostarczonym z opóźnieniem. W takiej sytuacji możemy otrzymać od linii odszkodowanie w wysokości do około 1130 euro (w zależności od kursu). Określa się wtedy orientacyjną wartość rzeczy, które w walizce się znajdowały. Gdy niemożliwe jest udowodnienie rzeczywistej wartości zagubionych bądź zniszczonych rzeczy, pasażerowi przysługuje 17 SDR (specjalne prawa ciągnienia) za każdy kilogram bagażu. Ustalenie ostatecznej kwoty odszkodowania pozostawione jest przewoźnikowi. Jeśli bagaż zostaje nam dostarczony z opóźnieniem możemy postarać się o otrzymanie voucherów za które kupimy niezbędne nam artykuły, jeśli linie nie wydają takich voucherów warto zatrzymać wszystkie rachunki i na ich podstawie domagać się zwrotu kosztów. Pamiętajmy jednak, że to przewoźnik zadecyduje co jest artykułem pierwszej potrzeby. Należy więc uważać z zakupami i dokonywać ich raczej rozsądnie.

Podstawa prawna? Kwestie związane z bagażem reguluje art.17 pkt 2 Konwencji Montrealskiej z 1999 r., a także Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego 889/2002.

Przykładowe loty na trasach objęte odszkodowaniem (odległości orientacyjne):

  1. trasy do 1500km: trasy Polska – Niemcy, Polska – Szwecja, Polska – Norwegia, Polska – Francja.
  2. trasy od 1500km do 3500km: Polska – Egipt, Polska – Tunezja, Polska – Hiszpania,
  3. trasy powyżej 6000km: Polska – Stany Zjednoczone, Polska Ameryka Południowa, Polska – Azja.

Autor tekstu: Hanna Ziętara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam *

Świat
Zdjęcie profilowe Redakcja

Wakacje na chorwackich wyspach

Chorwacja od kilku lat jest w czołówce europejskich krajów najchętniej wybieranych na wakacyjny odpoczynek. Charakteryzuje się rewelacyjnym klimatem, wspaniałą przyrodą i ogromnym bogactwem zabytków. Przyciąga każdego roku rzesze turystów pragnących wypocząć nad Adriatykiem lub marzących o podboju górzystej części tego kraju. Nie da się jednak zaprzeczyć, że najsilniejszym magnesem jest wybrzeże Chorwacji. rewelacyjnym klimatem, wspaniałą (więcej…)